Samotność jest przytulna

Portale randkowe coraz częściej odwiedzane są przez singli, którzy jednak nigdy nie przyjęli tożsamości singla z całym blichtrem, jaki został wokół tego stworzony.

Są to osoby, które po prostu były same, zajmowały się własnym życiem, żyły samodzielnie czy też samotnie i nie wywieszały żadnego sztandaru singla. Ot, tak to po prostu wybrały. Teraz ich sytuacja jest bardzo specyficzna.

Przyzwyczajeni do samotności

Taki singiel, kiedy wyrusza na randkę internetową, jest do niej nastawiony zazwyczaj dość sceptycznie. Wie, że najwyższy czas się z kimś związać, bo zegar biologiczny…, bo tak wypada…, bo najwyższy czas… albo jest jeszcze jakieś inne „bo”.

Do żadnego z tych „bo” singiel nie jest tak naprawdę przekonany. Dlaczego? Czy nie czuje się samotny? Czy nie doskwiera mu bycie singlem?

Czasami doskwiera, ale nawet jeśli, to jest to odczucie niematerialne. Bez wyrazu i możliwości określenia go.

Singiel zwyczajnie przyzwyczaił się do tego, że wszystko robi po swojemu, w swoim tempie i każda decyzja jest tylko jego. Na nikogo nie zważa, z nikim się nie liczy. Jest to szalenie komfortowy schemat i trudno się z niego wyrwać, ponieważ zaburzone zostaje to, co do tej pory było wielką wartością – święty spokój.

Ale nie trzeba nikogo przekonywać, że warto próbować coś zmienić w swoim życiu. Bycie w związku jest lepsze od dryfowania we własnej samotni.

Dodaj komentarz