Samotni razem

Samotność to problem singli. Jako sposób na szczęście, radzi im się rejestrację w portalu randkowym i sprawa załatwiona. Znajdują sobie kogoś i już nie są samotni. Ale czy zawsze samotność wygląda właśnie w ten sposób?

W naturalny sposób związki traktujemy jako lek na samotność, ale w rzeczywistości bardzo często zdarza się, że ludzie tworzący silne, długotrwałe relacje czują się znacznie bardziej samotnie niż niejedna osoba, dla której szczyt interakcji międzyludzkich to nieczęsta randka online.

Co poszło nie tak?

Skąd bierze się samotność w związkach? Przede wszystkim z braku realizacji podstawowych potrzeb, dla których związki się zakłada. Bliskość nie może być tylko fizyczna. Gdyby tak to wyglądało, związki przestałyby istnieć, ponieważ poranna przejażdżka tramwajem czy metrem zaspokajałaby nasze potrzeby bliskości na kilka tygodni.

Najważniejsza w związkach jest bliskość emocjonalna, a ta czasami zanika. Niekiedy przez niedopasowanie dwóch osób, które powoli dryfują w przeciwnych kierunkach. Czasami z powodu jakiejś jednej kryzysowej sytuacji.

Nie ma bliskości, nie ma ciepła, nie można się zwierzyć, nie czujemy się doceniani i nikt się o nas nie troszczy. To jest właśnie prawdziwa samotność i niejednokrotnie powód depresji u młodych ludzi.

Dodaj komentarz